Parafia pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Olszynie

Dekanat Lubań, Diecezja Legnicka

Niestrudzony duszpasterz - pamięci ks. Józefa Zarembskiego (1911-1981)

Ludzi, którzy na zawsze pozostawili swój ślad w pamięci potomnych często się wspomina i ceni nawet wiele lat po ich śmierci. Takim człowiekiem z pewnością był ks. Józef Zarembski, który był proboszczem w Olszynie przez 26 lat. Dziś miałby 108 lat. 4 lutego minie 38 lat od jego śmierci.
tn Zarembski 1Parafianie wciąż wspominają duszpasterski zapał i nietuzinkową postać tego kapłana, któremu przyszło głosić Ewangelię w niełatwym czasie po II wojnie światowej. Kim zatem był ks. Józef Zarembski, że jeszcze dziś pamięć o nim jest wciąż tak mocno żywa?
Ksiądz Józef Zarembski urodził się 12 stycznia 1911 roku w Sokolej Górze, na kapłana wyświęcony został 20 czerwca 1937 roku we Włocławku. Przed II wojną światową pełnił funkcję notariusza Sądu Biskupiego w Kurii Biskupiej we Włocławku i wychowawcy szkół średnich tej diecezji. Po przyjeździe na Dolny Śląsk znalazł się wśród kadry profesorskiej Arcybiskupiego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, gdzie wykładał język łaciński. Od 1951 roku był proboszczem w parafii św. Jacka we Wrocławiu-Swojczycach. Parafię olszyńską objął 7 maja 1955 roku, po 2-letniej pracy duszpasterskiej ks. Wacława Brzozowskiego, w trudnym okresie kształtowania się polskiego życia społecznego i religijnego na tzw. Zachodnich Ziemiach Odzyskanych. Jak przeczytać możemy na kartach spisywanej przez niego kroniki parafialnej - „Człowiek z dużym doświadczeniem, z bogatymi przeżyciami w okresie wojny i po wojnie. Jest to również miłośnik nauki (…). Dzięki jego niestrudzonej (…) pracy w parafii Olszyna - dokonano wiele.”. Jako proboszcz administrował parafią o rozmiarach ogromnych i trudnych do objęcia duszpasterską opieką przez jednego kapłana. On to potrafił i nigdy nie narzekał. Olszyńska parafia obejmowała wówczas tereny obecnych parafii w Rząsinach i Biedrzychowicach. Jako olszyński proboszcz i wicedziekan gryfowski bardzo dbał o wysoki poziom katechizacji, która prowadzona była w kościele, wychowania religijnego, liturgicznego oraz troszczył się o rozwój duchowy swoich parafian. Znał ich troski i problemy, z którymi się borykali na co dzień, co nie raz wspominają mieszkańcy Olszyny.
- Ks. Józef potrafił w ciągu kilku tygodni od rana do wieczora samemu obejść parafię w ramach kolędy, a w tamtych czasach było to ogromne wyzwanie - wspominają mieszkańcy Olszyny. - Nie miał samochodu, a parafia była rozległa.
Jak wyglądało życie duchowe w olszyńskiej parafii? W 1963 roku tak zapisał na kartach swojej kroniki: „W tej chwili można powiedzieć i z czystym sumieniem, z pełnym przeświadczeniem, że parafia Olszyna jest parafią zdyscyplinowaną. Corocznie odbywają się rekolekcje i zawsze parafianie tłumnie uczęszczają na nauki i jeszcze tłumniej garną się do Sakramentów Świętych. Po drugiej wojnie światowej odbyły się w tej parafii dwa razy misje: w roku 1947 i w roku 1959 w ramach Wielkiej Nowenny. Były to dni żniwa Bożego. Kapłańskie serce Księdza Proboszcza przepełniało uczucie radości i dumy. (…) Minusy. Wiadomo, że nie ma dziś parafii, która by nie miała swoich bolączek. I w naszej parafii w tej chwili zdarzają się małżeństwa bez ślubu kościelnego. Powody? Trudno dociec i nie zawsze da się wszystko powiedzieć! Tu trzeba dobrego psychologa, by ocenił to zjawisko. (…) Są na naszym terenie katolicy z nazwy, ale nie praktykujący. Są rodzice, którzy nie troszczą się o wychowanie religijne dzieci. Nie posyłają dzieci na lekcje religii. I to jest smutne. (…)”.

tn Zarembski 9Słowa tak doświadczonego duszpasterza, jakim był ks. Józef, wywierają na czytelniku niemałe wrażenie. Z jednej strony widać ewangelizacyjny, czy nawet misyjny, zapał olszyńskiego proboszcza, a z drugiej z zawstydzeniem przyznać trzeba, że dziś pobożność już nie jest taka sama, a problemy z pijaństwem, rozwodami czy właściwym praktykowaniem wiary to stałe bolączki, które i dzisiaj często o sobie dają znać. Ks. Józef musiał stawiać czoła wielu przeciwnościom. Jednym z trudniejszych dla niego, w wymiarze duszpasterskim i osobistym, był konflikt wewnątrz parafii podsycany i sprytnie wykorzystany przez władzę ludową (w tamtych czasach robiono bowiem wszystko, aby utrudniać Kościołowi katolickiemu pracę apostolską), który zakończył się utratą przez parafię jednego z obiektów, które od końca XIX wieku służyły katolickiej katechizacji i szkolnictwu. Inne problemy ks. Zarembski rozwiązywał we współpracy z Kurią Wrocławską. Zaproponował arcybiskupowi wrocławskiemu podział parafii na mniejsze wspólnoty, dzięki czemu powstały parafie w Rząsinach (1958) i Biedrzychowicach (1972). Uczynił to „mając na uwadze dobro dusz i Chwałę Bożą i wygodę ludzi”.

tn Zarembski 22W końcu Kuria Wrocławska od 1963 roku przysyłała ks. Zarembskiemu wikariuszy - pomocników, na co wskazują dekrety Kurii Wrocławskiej i wpisy ks. Józefa w kronice parafialnej. I co prawda, jak potwierdzają to sami olszynianie, trudno sobie przypomnieć ich postacie, gdyż ks. Józef lubił pracę samodzielną. Wniosek stąd jest taki, że swoich pomocników wysyłał na wioski, a sam troszczył się przede wszystkim o Olszynę i - aż do podziału parafii - co dwa tygodnie odwiedzał Rząsiny i Biedrzychowice, sprawując tam nabożeństwa. Pracę wikariuszy potwierdzają wpisy do ksiąg chrztów, małżeństw czy zmarłych. Wikariuszami ks. Zarembskiego, którzy wspierali go w jego pracy byli: ks. Józef Korgol (1963-1965), ks. Ryszard Płacek (1965-1968), ks. Andrzej Ruta (1968-1969), ks. Emil Młynarski (1969-1971), ks. Tadeusz Taudul (1971), ks. Witalis Kuczer (1971), ks. Józef Daniel (1972) oraz dobrze wspominany przez olszynian ks. Marian Balcewicz (1980-1984), który służył olszyńskim katolikom jeszcze za dwóch kolejnych proboszczów - ks. Jerzego Hazubskiego (10.03.-25.06.1981) i ks. Jana Krycha (25.06.1981-28.12.1991).

tn Zarembski 28Ks. Józef Zarembski w ciągu dwudziestu sześciu lat pracy duszpasterskiej w Olszynie ochrzcił 3300 dzieci, pobłogosławił 1266 małżeństw, a na miejsce wiecznego spoczynku odprowadził 646 osób. Za jego czasów, w roku 1964, Olszynę odwiedził arcybiskup Bolesław Kominek (późniejszy kardynał), który udzielił sakramentu bierzmowania 1097 osobom.

tn Zarembski 15Ksiądz Zarembski zmarł 4 lutego 1981 roku w klinice we Wrocławiu po długiej chorobie. Mimo cierpienia i rozłąki pamiętał o swoich parafianach, których zawsze kazał swemu wikariuszowi ks. Marianowi Balcewiczowi pozdrawiać i zapewniać o modlitwie5. Pochowany został w swojej rodzinnej parafii w Wielgomłynach k. Radomska, we wsi Sokola Góra, 8 lutego 1981 roku. Jego pogrzeb był wielkim zrywem i demonstracją przywiązania do wiary i Kościoła, którą olszynianie okazali wdzięczność swemu niezmordowanemu proboszczowi.

tn Zarembski na stronePamiątką po nim są wspomnienia, zdjęcia i… tablica pamiątkowa w kaplicy chrzcielnej parafialnego kościoła. Jego grób nie jest już tak często odwiedzany przez olszynian, jak bywało przed laty. Nikt też nie ma możliwości dbać o niego tak regularnie, jak o grób jego następcy - ks. Jana Krycha, pochowanego w Olszynie. Czy przyjdzie czas na upamiętnienie duszpasterskiej posługi ks. Józefa Zarembskiego w regionie, w którym on żył i działał? To pokaże najbliższa przyszłość.

(Artur Daniel Grabowski)

Aktualności

Kalendarium

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Komentarz do Ewangelii

Intencje Mszalne